| Dzień 1 | Dzień 2 | Dzień 3 | Dzień 4 | Dzień 5 |
____________________________________________________________________________
| GÓRA STRONY |
Dzień 1
Pierwsze emocje związane z wyjazdem do Norwegii w ramach konkursu „Klimat w szkołach Metropolii” za nami. 9 kwietnia Pan Jan, Wanessa, Helena i Martyna pożegnali słoneczny Gdańsk i po prawie 2 godzinach lotu wylądowali w Trondheim.
Wieczorny spacer po centrum oraz porcie wprowadził uczestników w klimat przyszłych spotkań.
Od środy zajęcia wspólne z uczniami z Norwegii.
____________________________________________________________________________
| GÓRA STRONY |
Dzień 2
Uczestników wyjazdu studyjnego do Norwegii przywitała deszczowa aura.
Nic to, Norwedzy mówią, że nie ma złej pogody, są tylko niewłaściwe ubrania. Ruszyliśmy na spotkanie z uczniami ze szkoły Sveressborg, której uczniowie realizowali innowacyjny program „Climate Challenge”. Uczniowie z Polski pracowali nad tymi samymi problemami. Po zakończeniu grupy zaprezentowały swoje pomysły. Znalazł się czas na kontakt z rówieśnikami, wspólne zabawy na przerwie (oczywiście na sportowo) oraz zwiedzanie szkoły.
W części popołudniowej pogoda okazała się łaskawsza i udało się odbyć spacer po Trondheim. Kolejnym punktem odwiedzonym była szkoła podstawowa, gdzie zapoznano nas z projektem „zielona flaga”. Ufff działo się sporo!
A jutro? Sami nie wiemy…. podobno fiordy!
____________________________________________________________________________
| GÓRA STRONY |
Dzień 3
Kolejny deszczowy dzień w Trondheim nie zmienił nastrojów uczestników wizyty studyjnej. Spacer po starówce i wizyta na uniwersytecie technicznym NTNU to tylko fragment poranny. NTNU to największa uczelnia wyższa w Norwegii. Uczy się tutaj 45000 studentów. Kto wie, może ktoś ze Sztutowa kiedyś tu będzie studiował?
Wanessa, Martyna oraz Helena popisały się umiejętnościami praktycznymi z chemii i zobaczyły własny kwas DNA! W dalszej części praktycznej odwiedziliśmy pracownie ewolucji zwierząt i tutaj najbardziej zachwycony był pan Jan. Zobaczył kręgi wieloryba i żuchwę morświna! Tylko hasło „lunch” oderwało go od eksponatów, a już rozpoczął wykład o rekinach…
Po lunchu w kampusie uniwersyteckim udaliśmy się do Muzeum Przyrodniczo- Archeologicznego. Poznaliśmy nie tylko zwierzęta Norwegii, ale także historię wikingów.
Był czas na odwiedzenie kolejnej placówki edukacyjnej. Tym razem było to przedszkole!
Przekonaliśmy się, że dzieci w Norwegii w czasie deszczu się nie nudzą. Przedszkolaki wspólnie bawiły się z nami na dworze. Martynie oberwało się od Olafa błotem, a do pana Jana dzieci mówiły Dady (znaczy tato…). Helena z Wanessą nauczyły „przybijać piątki” i „dawać żółwika “. A deszcz padał i padał…
Główna atrakcją miał być rejs. Ze względów pogodowych skrócony do godziny. Niepogodę wynagrodził nam… Morświn, który na chwilę wynurzył się z głębin fiordu. Rejs był bezpieczny, bo za sterem stanęły Martyna i Wanessa. Na szczęście pod okiem bardziej doświadczonej sterniczki.
Oj działo się działo. Ahoj do jutra!
____________________________________________________________________________
| GÓRA STRONY |
Dzień 4
Norweska przygoda jeszcze trwa!
Ponownie pojawiamy się w zaprzyjaźnionej szkole, aby tym razem zaprezentować zwycięskie projekty przed nauczycielami norweskimi. Hela wystąpiła w roli mówcy i po angielsku opowiadała o naszym projekcie. Nauczyciele z ciekawością wysłuchali relacji i zadawali pytania prosząc w nich o szczegóły naszych działań. Helena znakomicie odpowiadała i projekt został nagrodzony brawami.
Kolejnym punktem zwiedzania Trondheim była katedra Nidarosdomen- miejsce koronacji władców Norwegii, najważniejsza świątynia tego kraju. Monumentalna, kamienna budowla powstawała przez 300 lat i jest przykładem pięknego, kamiennego gotyku.
Po wrażeniach duchowych odbyliśmy wycieczkę wzdłuż rzeki tworzącej piękne wodospady. Znalazł się też czas na zakupy. Na koniec dnia obejrzeliśmy panoramę Trondheim z wysokości wieży telewizyjnej.
Znalazł się też czas na muzykowanie w wykonaniu Martyny i Heleny.
Jutro wracamy, ale to nie koniec naszej norweskiej przygody.
____________________________________________________________________________
| GÓRA STRONY |
Dzień 5
Norweska przygoda powoli dobiega końca.
Ostatni spacer, wizyta w centrum nauki i podróż na lotnisko. Po 2 godzinach lotu spotkanie z rodzinami i przyjaciółmi. Przywieźliśmy bagaż doświadczeń i przygód:-)
Relacje przygotowywał codziennie Jan Wilkanowski- opiekun grupy projektowej. Myślimy, że Wam się podobało.
Do zobaczenia
Ostatecznie przygoda z wizytą studyjną w Norwegii dobiegła końca
Pan pilot wylądował sprawnie. Dziwna rzecz na lotnisku się stała. Wszyscy grzecznie czekali na walizkę szefa, pozowali do ostatniego zdjęcia. Kilka dni temu z Gdańska wyruszyły 4 różne zespoły a wróciła jedna zgrana ekipa.
Może jeszcze będzie okazja na spotkanie?
Dziękujemy organizatorom za super nagrody!
____________________________________________________________________________
| GÓRA STRONY |